Babcia Gienia


Urszula Sochacka

Co łączy wychudzone dziecko z Pomnika Pękniętego Serca, dziewczynkę ze ściany Szkoły Podstawowej nr 81 w Łodzi i gestykulującą starszą panią? Choć trudno w to uwierzyć – to zdjęcia tej samej osoby. Na wszystkich uwieczniono Babcię Gienię.

Razem ze swoim dziadkiem wywołała II wojnę światową. Mało brakowało, a zostałaby zaczarowana. Z sukcesem tresowała spacerujące po parku pawie. Miała sztamę ze świętym Mikołajem. Do perfekcji opanowała wyrzucanie pomidorów przez lufcik i szybkie jedzenie. W krótkim czasie awansowała z „łowiczanki” na „generała”. Kilka razy szła na nogach do Francji. Ratowała też koleżankę przed tasiemcem… - to tylko niektóre z przygód nastoletniej Gieni, opowiedzianych przez ponad 80-letnią Genowefę w książce „Eee… tam, takiego obozu nie było – wspomnienia Genowefy Kowalczuk, byłej więźniarki obozu przy ulicy Przemysłowej w Łodzi”.

W obozie miała numer 28, była w nim od początku jego istnienia aż do wyzwolenia. Jej wspomnienia obozowe to główny wątek książki, w której znajdą się także opowieści o jej dzieciństwie i latach powojennych. To, co w Pani Genowefie najbardziej fascynujące, to pogoda i hart ducha. Trudne przeżycia nie uczyniły z niej zgorzkniałej osoby, obnoszącej się ze swym cierpieniem i narzekającej na świat. Pani Genowefa ma energię życiową nastolatki. O swoim życiu potrafi opowiadać z pasją. Kreśli gotowe sceny, które widzi i pozwala zobaczyć. Opowiada z dużym poczuciem humoru i wyczuciem rytmu. Wnikliwie analizuje swoje przeżycia, w niekonwencjonalny sposób łączy fakty. Zaskakuje dziecięcą wyobraźnią i filozofią mędrca. Biografia Pani Genowefy jest pełna wątków komediowych i kryminalnych, pełno w niej zbiegów okoliczności i punktów zwrotnych, a najwięcej barw pośrednich, ponieważ ta niewykształcona kobieta posiada mądrość życiową, która nauczyła ją rozumieć, a nie oceniać. Prostota wypowiedzi Pani Genowefy pozwala na zobaczenie obozu oczyma dziecka i jednocześnie oddaje głos nie wysłuchanym do tej pory „dzieciom” z Przemysłowej.

Do książki trafią wyjątki z wywiadów z osobami, które Babcię Gienię znały, lubiły, kochały i szanowały. Wizerunek dorosłej Genowefy, której udało się założyć rodzinę i przeżyć życie tak, że dobrze wspomina ją wiele osób, to, podobnie jak mural z jej wizerunkiem z czasów obozowych, symbol zwycięstwa dobra nad złem, miłości nad okrucieństwem, siły życia nad zniszczonym dzieciństwem.

Pełne dystansu „Eee... tam” wyraża mądrość bohaterki, ale i lekceważącą postawę tych, którzy nie wierzyli w istnienie obozu, zaprzeczali jego istnieniu i na różne sposoby o nim zapomnieli. Którym nie na rękę było ujawnienie prawdy o nim. Którzy marginalizowali jego znaczenie i umniejszali rangę dziecięcego cierpienia.

„Eee… tam, takiego obozu nie było” - usłyszała, i za to, że go wymyśliła, przesiedziała kilka miesięcy w więzieniu. Potem wielokrotnie próbowała o nim mówić, zabiegać o pamięć o nim. Bezskutecznie. Wielu sugerowało Gieni, a potem Genowefie, że je obóz nie był tak „dobry”, jak inne obozy.

„Eee... tam” będzie pierwszą dużą współczesną publikacją na temat dawnego niemieckiego nazistowskiego obozu dla polskich dzieci i młodzieży przy ulicy Przemysłowej w Łodzi. Pierwszymi opublikowanymi po wojnie wspomnieniami byłej więźniarki obozu. Przybliży czytelnikom bardzo ważny, a pominięty do tej pory fragment polskiej historii dotyczący martyrologii polskich dzieci z czasów II wojny światowej.

Podstawę publikacji stanowią wywiady z Genowefą Kowalczuk, przeprowadzone przez Urszulę Sochacką w latach 2009 – 2011. To relacja z perspektywy dziecka i zwykłego człowieka – niewykształconej, ale bardzo mądrej, refleksyjnej i wrażliwej kobiety, która swoim” Eee…tam” (w słowie, geście, sposobie bycia, wyborach, tempie…) pokazuje, o co naprawdę w życiu warto walczyć i dbać. Charakter narracji, pełnej faktów, ale relacjonowanych z osobistej perspektywy, pozwala mieć nadzieję, że publikacja zostanie dobrze przyjęła zarówno przez specjalistów, jak i tzw. zwykłego czytelnika.

Historia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu dla polskich dzieci i młodzieży przy ulicy Przemysłowej w Łodzi jest wciąż mało znana i słabo opisana. Istnieje tylko jedna duża publikacja z lat 70. ub. wieku poświęcona w całości historii obozu (monografia). Również wtedy wydano drukiem wspomnienia byłego więźnia obozu. Jednak z punktu widzenia aktualnego stanu wiedzy – obie pozycje wymagają aktualizacji. Pojedyncze wzmianki o obozie można znaleźć w większych pozycjach poświęconych tematyce wojennej (głównie lata 60. i 70. ub. wieku). Jego historia jest przedmiotem zainteresowania autorów artykułów prasowych i internetowych oraz drobnych broszurek, powstających głównie przy okazji okrągłych rocznic i kierowanych do bardzo zawężonego grona odbiorców. Nie istnieją materiały dydaktyczne, na podstawie których możliwa byłaby edukacja w zakresie historii obozu. Nie istnieją też żadne materiały informacyjne, które pozwoliłyby np. turyście odwiedzającemu Łódź trafić w miejsce dawnego obozu (jedynie wzmianki w publikacjach dotyczących łódzkiego getta, na którego terenie obóz dla polskich dzieci został utworzony). Dopiero od kilku lat historia obozu jest przedmiotem badań naukowych.

Powstanie publikacji upowszechniającej wiedzę na temat obozu przy ulicy Przemysłowej ma szczególne znaczenie w sytuacji, gdy mamy do czynienia z obozem, który jest mało znany i w najlepszym razie kojarzony/mylony z łódzkim gettem, który jest upamiętniany lokalnie, a jego byli więźniowie nadal żyją ze stygmatem „gorszych więźniów gorszego obozu” (miała na to m.in. wpływ jego oficjalna niemiecka nazwa). W miejscu dawnego obozu stoi osiedle. Teren dawnego obozu nie jest odpowiednio oznakowany. Jedynymi miejscami, gdzie na stałe są eksponowane archiwalia dotyczące obozu, są Izby Pamięci w Szkole Podstawowej nr 81 w Łodzi oraz w Szkole Podstawowej w Białej. Jednak obu izbom grozi zmniejszenie powierzchni, przeniesienie lub likwidacja. Brak jednej wiodącej instytucji mającej pieczę nad pamięcią o obozie. Brak koordynacji pomiędzy inicjatywami upamiętniającymi, co skutkuje nieskutecznym przekazem pamięci.

Od października 2018 roku 13-letnia Gienia spogląda na Bałuty ze ściany Szkoły Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi w Łodzi. Trafiła tam w ramach akcji „Dzieci Bałut”, realizowanej przez Stowarzyszenie Na Co Dzień i Od Święta, które od 2012 roku umieszcza na budynkach łódzkiej dzielnicy Bałuty wizerunki dzieci z dawnego łódzkiego getta, obozu romskiego oraz obozu dla polskich dzieci.

Szkoła Podstawowa nr 81 w Łodzi mieści się na granicy terenu dawnego obozu. Od chwili nadania jej w 1966 roku imienia Bohaterskich Dzieci Łodzi i stworzenia w szkole Izby Pamięci, jej uczniowie i personel stali się „dyżurnymi” upamiętniającymi obóz. Od lat, wraz ze Stowarzyszeniem Komitet Dziecka, współorganizują coroczne 1-czerwcowe obchody pod pomnikiem „Pękniętego Serca”. Jednak od 2012 roku, od czasu realizacji filmu „Nie wolno się brzydko bawić” o obozie, szkoła zaczęła także eksperymentować z uwspółcześnionymi formami upamiętniania. Podczas kręcenia scen do filmu pojawiło się wiele pytań dotyczących pamięci realizowanej z udziałem dzieci. Do tej pory angażowanych w przygotowywanie programów artystycznych, towarzyszących corocznym obchodom, a także w oprowadzanie po szkolnej Izbie Pamięci. Podczas projektu edukacyjnego „Uwolnić Chudego...” dzieci zaczęły „oswajać” teren dawnego obozu, szukać nowych sposobów narracji. Właściwych – dla historii dziecięcego obozu, ale i dla dzieci z tu i teraz. W ramach kilku kolejnych projektów edukacyjnych uczniowie SP 81 zaczęli zaznajamiać swoich kolegów z historią obozu poprzez przygotowaną przez siebie grę terenową. Dzień patrona - Bohaterskich Dzieci Łodzi – obchodzić jako imieniny Chudego i obdarowywać postać z pomnika przygotowanymi przez siebie prezentami. Próbowały nawiązać z Chudym relację, rysować jego portrety, zapraszać na pizzę i do kina. Miejsce dotychczasowego biernego przekazu wiedzy zajęły aktywne, zaangażowane formy jej zdobywania i przekazywania. Nastąpiło też odwrócenie tradycyjnych ról -  miejsce edukacji dzieci przez dorosłych zajęła edukacja dorosłych przez dzieci. W ramach kolejnych projektów dzieci zapraszały do współpracy dorosłych spoza szkoły, np. przedstawicieli instytucji, które upamiętniając obóz lub powinny to robić. Z ankiety, przeprowadzonej kilka lat temu przez uczniów SP 81, wynikało, że większość mieszkańców pobliskiego osiedla nie zna historii miejsca, a w najlepszym razie kojarzy ją z łódzkim gettem. Dlatego celem kolejnych projektów było wychodzenie z pamięcią poza mury szkoły. Jak w przypadku „Przyjaciół Chudego”, w ramach którego dzieci z SP 81, z pomocą kolegów z Krakowa, próbowały „opatrzyć rany” miejsca, rozmieszczając na terenie dawnego obozu zrobione przez siebie kukiełki. Wręczały też mieszkańcom osiedla i przechodniom pudełka pamięci z fragmentami historii obozu. Celem projektów realizowanych przez SP 81 we współpracy i często z inicjatywy krakowskiego Stowarzyszenia U siebie-At home, była aktywizacja mieszkańców Łodzi, w zakresie upamiętniania obozu, konsolidacja lokalnego środowiska wokół idei wspólnego pamiętania oraz szukanie uwspółcześnionych form upamiętniania, które zapewniłyby skuteczny przekaz pamięci, ale byłyby dostosowane do możliwości i predyspozycji dzieci, w tym ze szkoły podstawowej.

Już wkrótce SP 81 będzie jednym z przystanków na drodze wędrówki bohaterki książki „Eee… tam, takiego obozu nie było – wspomnienia Genowefy Kowalczuk, byłej więźniarki obozu przy ulicy Przemysłowej w Łodzi”. Podczas 6 spotkań promujących książkę mieszkańcy Łodzi będą mieli okazję poznać wojenne i powojenne losy Gieni i Genowefy. Zapoznać się z najnowszymi ustaleniami badaczy dotyczącymi historii obozu czy z nowymi pomysłami na akcje upamiętniające, realizowanymi przez uczniów SP 81 w Łodzi. Tematyka poszczególnych spotkań będzie zróżnicowana. Spotkania zostaną zorganizowane w różnych lokalizacjach Łodzi, z myślą o zaspokojeniu potrzeb różnych odbiorców. Urszula Sochacka – autorka książki, do rozmów o ważnych kwestiach związanych z historią obozu zaprosi łódzkich historyków, badaczy, nauczycieli, uczniów, animatorów pamięci, osoby zajmujące się upowszechnianiem wiedzy na temat obozu oraz upamiętnianiem jego ofiar. Na spotkania złożą się rozmowy Sochackiej z zaproszonymi przez nią gośćmi oraz pokaz filmu dokumentalnego o obozie. Punktem wyjścia dla rozmowy będą cytaty z promowanej książki. Wśród uczestników spotkań zostaną rozlosowane egzemplarze książki. Publikacja trafi także do kilkudziesięciu instytucji w Łodzi i w Polsce.

Wydawcą książki jest krakowskie Stowarzyszenie U siebie-At home, które od 2009 roku stara się pełnić funkcję instytucji dedykowanej upamiętnianiu ofiar obozu przy ulicy Przemysłowej w Łodzi i upowszechnianiu wiedzy o nim. Jest producentem filmu „Nie wolno się brzydko bawić” (2012) o obozie i „Dzieci nie ryby i swój głos mają” (2017), prezentującego projekt edukacyjny realizowany ze Szkołą Podstawową nr 81 w Łodzi, we współpracy z którą Stowarzyszenie zrealizowało jeszcze 3 inne projekty: „Uwolnić Chudego...”, „Uwolnić Chudego cd…” oraz „Przyjaciele Chudego”. Efektem jednego z nich jest projekt „Nie-podręcznika” autorstwa uczniów SP 81, do nauki historii obozu. Od 2013 roku Stowarzyszenie zorganizowało też kilkadziesiąt pokazów filmu „Nie wolno się brzydko bawić” w Polsce, Niemczech i Izraelu. W ramach wszystkich ww. projektów, realizowanych w ścisłej współpracy ze Szkołą Podstawową nr 81 w Łodzi, Stowarzyszenie zapraszało do współpracy także inne podmioty z Łodzi i województwa łódzkiego. W „Dzieci nie ryby i swój głos mają” wzięło udział ok. 20 instytucji z miasta, a informacja o efektach projektu została skierowana do ponad 300 szkół, domów kultury i bibliotek z miasta i województwa. Stowarzyszenie wspierało też swoimi bogatymi zbiorami dot. obozu (ok. 30 świadectw byłych więźniów obozu) dwa projekty stypendialne Urszuli Sochackiej - badaczki przygotowującej pracę doktorską na temat pamięci o obozie, oraz jej kilkanaście wystąpień konferencyjnych na temat obozu. Od kwietnia do grudnia 2017 roku Stowarzyszenie realizowało, w ścisłej współpracy ze Szkołą Podstawową nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi w Łodzi, projekt „Dzieci nie ryby i swój głos mają”, współfinansowany przez Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Celem zadania było wsparcie i umocnienie postawy obywatelskiej dzieci i młodzieży ze Szkoły Podstawowej nr 81 w Łodzi, w zakresie ich zaangażowanego upamiętniania ofiar dawnego obozu dla dzieci i młodzieży przy ulicy Przemysłowej w Łodzi. Projekt angażował uczniów w działania, podczas których mogli szerzej wypromować swoje dotychczasowe osiągnięcia w zakresie upamiętniania a także zwrócić się o pomoc do potencjalnych partnerów projektowych - instytucji i organizacji z terenu Łodzi. Tym samym, oprócz wsparcia działań SP 81, celem projektu była także aktywizacja innych podmiotów z Łodzi. Wszystkie działania projektowe zostały zaprojektowane z myślą o tym, by uczniowie SP 81 mieli okazję współpracować z różnymi podmiotami życia publicznego - od młodych polityków, przez muzea, na organizacjach pozarządowych skończywszy. SP 81 zapoznała lokalną społeczność ze swoją dotychczasową działalnością na rzecz pamięci o obozie i zaprezentowała swoje plany w tym zakresie. Blisko współpracowała z takimi instytucjami jak: łódzki oddział IPN, Centrum Dialogu, Szkolne Schronisko Młodzieżowe, Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, Uniwersytet Łódzki, Fundacja Nowoczesnej Edukacji SPUNK i Gazeta Społeczna Miasto Ł, Urząd Miasta Łodzi (Młodzieżowa Rada Miejska, Wydział Edukacji), Łódzkie Kuratorium Oświaty, Angorka, TV Toya, Dziennik Łódzki, Studenckie Radio Rak, Radio Łódź, Kuria Metropolitalna Łódzka, Gazeta Wyborcza. O działalności SP 81 dowiedzieli się także: Koło Przewodników, Rada Osiedla, Stowarzyszenie Komitet Dziecka, przedstawicielstwo szkół z Łodzi i województwa, TVP S.A. Oddział w Łodzi, Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, Angora, Urząd Miasta Łodzi (Biuro Promocji, Prezydent Łodzi), Express Ilustrowany, Radio Eska (materiał o SP 81 był na 4 antenach - Eska Łódź, Wawa, Vox, Plus), TVN 24, a także Rzecznik Praw Dziecka z Warszawy. W uroczystym podsumowaniu projektu wzięły udział byłe więźniarki obozu i ich rodziny - przedstawiciele tzw. drugiego pokolenia.

Autorką książki jest Urszula Sochacka. Autorka filmu dokumentalnego „Nie wolno się brzydko bawić” o obozie oraz „Dzieci nie ryby i swój głos mają”, dokumentującego projekt edukacyjny realizowany w 2017 roku przez SP 81 w Łodzi i Stowarzyszenie U siebie-At home z Krakowa. Absolwentka Filologii Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego i Wydziału Realizacji TV Szkoły Filmowej – PWSFTviT w Łodzi. Aktualnie jako doktorantka Kulturoznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego przygotowuje rozprawę na temat pamięci o obozie przy ulicy Przemysłowej. Autorka oraz producentka felietonów, reportaży i filmów dokumentalnych. Przez wiele lat pracowała m.in. dla TVP S.A. i Telewizji TVN. Stypendystka Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w programie „Literatura” i „Aktywność obywatelska” (obydwa projekty stypendialne poświęcone były promocji pamięci o obozie przy ulicy Przemysłowej). Od roku 2009 współpracuje ze Szkołą Podstawową nr 81 w Łodzi w zakresie upowszechniania wiedzy na temat obozu (inicjatorka, współautorka i współkoordynatorka projektów edukacyjnych). Autorka licznych referatów i wystąpień konferencyjnych na temat obozu przy ulicy Przemysłowej w Łodzi.

Pierwsza wersja książki została napisana w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wydanie, promocję i dystrybucję książki na terenie Łodzi współfinansuje Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Urząd Miasta Łodzi. Rysunki do oprawy graficznej książki przygotowali uczniowie Szkoły Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi w Łodzi.

Książka zostanie wydana w 77. rocznicę utworzenia obozu przy ulicy Przemysłowej w Łodzi.